Gra przeciwko pasywnym i agresywnym donkom obfituje w niespodzianki, nieraz bardzo przykre dla dobrych graczy, którzy kierują sie rozumem i umiejętnościami. Niestety często umiejętności i doświadczenie nie sprawdzają się w zderzeniu z pewnymi graczami, których najogólniej określa się mianem „donk”. Oczywiście na dłuższą metę umiejętności zawsze są górą, a donki są największymi dawcami. Jednak w krótszej perspektywie gra przeciwko tym graczom może przyprawiać o ból głowy i doprowadzić do szału nawet bardzo opanowanych graczy, którzy wiele widzieli i duzo przy pokerowym stole przeżyli.
Donki i niemiłe niespodzianki
Donk, to obraźliwe określenie w żargonie pokerowym, stosowane jako określenie graczy słabych, popełniających wiele błędów, a mimo to potrafiących czasem „ograć” lepszych od siebie graczy. A to czasem uśmiechnie się do nich nieprawdopodobne wręcz szczęście, a to wygrają, bo są aż tak nieprzewidywalni w swoich ruchach i ograją nas w niespodziewanym momencie.
Choć są to z reguły najwięksi dawcy, to jednak nie sprawdza się w grze przeciwko nim wiele „standardowych zagrań. Trudno ocenić ich zasięg i siłę rąk. Wielu graczy nie lubi grać przeciwko donkom, ponieważ gra przeciwko nim obfituje w wariancję, może być frustrująca i wybija z rytmu i techniki gry wypracowanej przeciwko przeciętnym przeciwnikom.
Rad kilka jak ograć donka
Poniżej przedstawimy rady gracza, który wypracował sposób na radzenie sobie w grze przeciwko pasywnym donkom, czyli takim, którzy lubią częśto sprawdzać, ale sami rzadko stawiają zakład (calling stations). Są to bardzo proste rady.
- 1. Valuebetować. Jeśli znasz dobrze donka, to przy różnych ochronnych założeniach, możesz podbijać na trzech uliczkach nawet średnie ręce, jak np. Druga para. Jeśli tylko widzisz nadal wiele możliwych słabszych rąk, które mogą Ci się wypłacić.
- 2. Za wszelką cenę starać się izolować słabego gracza. Trzeci gracz nie-donk w puli to ogromne zagrożenie i należy grać wtedy bardzo ostrożnie.
- 3. Poznać donka. Zwracać uwagę na ready wynikające ze sposobu gry (np. Wahanie się przy stole). Takie donki grają zwykle jeden stół i nie udają. Generalnie zasada jest taka, że wahanie oznacza, że coś mają (druga parę, TPNK itd). Jak nie maja to sprawdzają bez wahania, choć z tym to bywa różnie.
- 4. Alergicznie reagować na jakiekolwiek objawy agresji, chyba, że zaczynają się powtarzać. To byc może najtrudniejsze w grze z donkami. Najpierw betować do dna z najwyższą parą, a w następnej ręce zrzucić naprawdę mocną rękę, bo człowek odruchowo stara się dążyć do schematu i na tym "rozpędzeniu się" w dojeniu donka regularsi oddają im kasę.
- 5. Należy zapomnieć o agresywnym rozgrywaniu większości drawów. Nie mamy fold equity. To kolejny błąd jaki można zaobserwować u regów grających z donkami. Grając drawy z takimi donkami w ogóle nie można myśleć uliczka po uliczce. Wpakowanie się w agresywne rozegranie drawa to ekwiwalent callnięcia all-in na flopie z tym drawem, bo musimy założyć że najczęściej dojdziemy do rivera i co wtedy. Skoro na flopie mieliśmy powiedzmy 36% szans na dobranie do rivera, to na riverze 2/3 razy oddamy kasę. Kropka.
- 6. Zwykle takiego pasywnego donka z pełnym stackiem, o ile nie jest short stackiem, można jednak wywalić z puli robiąc powiedzmy shove na flope, może na turnie. Należy tego jednak unikać, bo to jest kontrproduktywne. Juz nawet nie chodzi oto, że oddamy często stacka na byle drugą parę, czy cudo jakie dobierze jeszcze przeciwnik do showdown. Po prostu straszymy gościa i zniechęcamy do gry z nami. Będzie pasował nasze otwarcie, bo on gra dla przyjemności. Lubi sobie dobierać, cieszy go to, po to w ogóle tu jest, a z nami się gra niefajnie bo od razu all in, itd. Będzie więc miał VP$IP 80, ale jak my będziemy w puli to będzie pasował.
- 7. Donk, na ktorego nie mamy pozycji jest już tylko wyblakłym cieniem donka.
- 8. Notatki na donki są ważniejsze niż notatki na regów.. Są różne rodzaje donków, np. takie które calluja wszystko i prawie wszystko zrzucają na riverze. Albo takie, które sprawdzają wszystko, a zrzucaja prawie wszystko do konkretnego overbetu.
- 9. Z takimi bardziej strachliwymi donkami, które czasem zrzucają, warto stosowac coś co mozna nazwać „tesco-bet” (zgodnie z regułą ustawiania cen w tesco: 99,99) to znaczy betować 2 zamiast 1,9 lub 1,9 zamiast 2. W zalezność od naszych intencji.
- 10. Ograniczmy 3bet, chyba że jest niezbędny w celach izolacyjnych. To po prostu nie ma sensu, jak nie trafimy flopa nie możemy nic zrobić, bo cbet to palenie pieniędzy. Po co więc budować dużą pulę preflop. Bez problemu zbudujemy pulę później później w zależności od flopa.
- 11. W grze przeciwko donkom nie myśleć o naszych statach. Myślenie o czerwonej linii non showdown, która spada, czy martwienie się, że nasze parametry na danym stole z donkiem odbiegają od „poprawnych” i typowych dla nas, dobrego gracza, jest bardzo złe. Nie należy się przjmować, że spada nam continuation bet, czy, że nasz Agression Factor spadł do 0.3 (na stole z agrodonkami), kiedy zwykle wynosi 2 lub 3. Dostosowanie pod przeciwnika jest ważniejsze, w końcu należy pamiętać, że często z donkiem wystarczy wygrać raz, aby zabrać mu wszystko co ma.
Podsumowanie
Podsumowując, podstawą dobrej gry z różnego rodzaju donkami i ciagnięciu z nich mega kasy jest odporność na porażki i umiejętność pełnego dostosowania gry. Trzeba wyrzucić z głowy wszelkie prawdy o tym co się robi w takich a takich sytuacjach, ile procent powinniśmy robić takiego a takiego zagrania, jakie staty sa dobre. Wbrew pozorom taka profitable gra z donkami wymaga dobrej formy. Ważne jest wyzbycie się strachu przy valuebetowaniu donków oraz dyskomfortu w grze z agrodonkami.